Katolicy w potrzasku

Książka [Historia]

W 1945 roku polscy katolicy przebywający w kraju nie mieli żadnego dobrego wyjścia. Mogli pójść do lasu i zginąć, zaakceptować nową władzę lub ukryć się w prywatności. Co jednak mieli zrobić ludzie utalentowani, którym ambicje i troska o los narodu nie pozwalały na rezygnację?

Nie bez powodu praca Tomasza Sikorskiego nosi tytuł „Węzeł gordyjski”. Zarówno ci, którzy szukali oparcia w Kościele katolickim, jak i ci próbujący lawirować lub zawrzeć pakt z władzą, znajdowali się w arcytrudnej sytuacji. Łączyło ich przekonanie o trwałości systemu pojałtańskiego i dominacji ZSRR w naszej części Europy na wiele pokoleń. Pod tym względem niewiele dzieliło Bolesława Piaseckiego, Tadeusza Mazowieckiego czy kluczącego ścieżką między niezależnością a zniewoleniem Stefana Kisielewskiego. Upływ czasu sprzyja łagodzeniu sądów, pozwala zauważyć pozytywne strony działalności Stowarzyszenia PAX, które z jednej strony służyło władzy i pacyfikowało katolików, z drugiej chroniło

     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze