Literatura i życie

Felieton [Walka o dusze]

Powroty do wielkich dzieł literackich, które pamiętam z młodości, nieustannie mnie zaskakują. Dziesięciolecia, jakie minęły od ich ostatniej lektury, doświadczenia, jakie zebrałem, sprawiają, że zupełnie inaczej je dzisiaj odczytuję. 

Tak jest choćby z „Matką Joanną od Aniołów” Jarosława Iwaszkiewicza. To opowiadanie stawia szczególnie mocno pytanie o manipulację, o pychę i o to, czy diabeł o wiele częściej nie działa przez drobne kłamstwa, przez wielkie walki z nim, u których podłoża leży pycha, i wreszcie o to, czy my sami nie jesteśmy w stanie stać się dla siebie, niekiedy w imię religijności, najstraszniejszymi demonami. Uzupełnieniem opowiadania Iwaszkiewicza stała się dla mnie zaś książka Aldousa Huxleya „Diabły z Loudun”, która opowiada historię pierwotną, będącą inspiracją dla polskiego pisarza. Huxley ukazuje tę historię w całym jej dramatyzmie, w dojmującym kłamstwie, w tragedii jednostek. Jej lektura stawia jednak przede wszystkim – niekiedy

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze