Amnestia – początek Armii Andersa. Z łagrów, więzień, zsyłek do Polskich Sił Zbrojnych

FOT. ARCH.
FOT. ARCH.

Historia [II wojna światowa]

O ile ludobójstwo katyńskie – zamordowanie kilkunastu tysięcy jeńców polskich z obozów w Katyniu, Starobielsku, Kozielsku, Ostaszkowie oraz wielu tysięcy więźniów w roku 1940 – staje się już powszechnie wiadome na świecie, o tyle kwestia cierpień setek tysięcy Polaków deportowanych w 1940 roku znana jest mniej. Opowieść o Armii Andersa daje szansę na przypomnienie ich losu.

31 lipca 1941 roku moskiewskie radio nadało informację, która dla wszystkich Polaków miała olbrzymie znaczenie. Dzień wcześniej zawarta została umowa między polskim premierem Władysławem Sikorskim a sowieckim ambasadorem w Londynie – Iwanem Majskim. Po ataku Niemiec na sowiecką Rosję otworzyła się możliwość stworzenia u boku Sowietów armii, a umowa miała stanowić swego rodzaju fundament relacji między niedawnym wrogiem i najeźdźcą a Rzecząpospolitą Polską. Był to fundament słaby, o czym za chwilę.

Pomniat polskije pany

Radzieckie radio najpierw

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze