Polska to faktycznie populistyczny kraj

Felieton [Lubię dinozaury]

Nie lubię przyznawać Platformie racji. Niemniej czasami bezbłędnie, choć boleśnie, diagnozuje polską rzeczywistość. W jej optyce jesteśmy prymitywnym narodem, podatnym na najbardziej prostackie sztuczki PR-owe. 

Ludźmi, którzy nadal nie wyszli z komunizmu, w związku z czym wciąż bliski jest nam zarówno zamordyzm, jak i osławiony „populizm”, gotowi, dla kilku zupełnie nieistotnych, niezmieniających jakkolwiek życia ideologicznych ekwiwalentów „paciorków”, zaprzepaścić dorobek ostatnich lat, a nawet wieków. Narodem chamów nabierających się na najbanalniejsze teatrzyki polityczne. Źle to świadczy o Polsce, człowiek chciałby, żeby nasze państwo wyglądało inaczej. Z drugiej strony – jak nie przyznać racji PO, gdy patrzy się na to, co dzieje się na naszym podwórku. Jaką mamy bowiem sytuację? Otóż dziś o rząd dusz na opozycji walczą ludzie, którzy w normalnej, ustrukturyzowanej demokracji, takiej jak te chwalone na Zachodzie, byliby na marginesie życia

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze