Jak jedna lekkoatletka zniszczyła propagandę PO

Opinie [Narracja „autorytetów” legła w gruzach]

Białoruska lekkoatletka Kryscina Cimanouska poprosiła Polskę o azyl dyplomatyczny. Udało jej się uciec, jest teraz bezpieczna w Polsce. Warto zauważyć, że w ten sposób nie tylko pokazała światu, jak okrutny i niebezpieczny jest dziś reżim Łukaszenki. Udowodniła też, tym jednym gestem, jak zakłamana i groźna jest narracja totalnej opozycji o tym, co dziś dzieje się w Polsce.

Ciężko przy okazji ubiegającej się o azyl białoruskiej lekkoatletki nie wspomnieć o wypowiedziach dla zachodnich gazet Olgi Tokarczuk, w których nasza noblistka przyrównuje nasz kraj do Białorusi, a aktualny rząd do reżimu Łukaszenki.

Głupota lekkoatletki?

Można sobie zadać pytanie: co tu się właściwie stało? Dlaczego białoruska obywatelka zamiast wybrać jakąś „prawdziwą” demokrację, ucieka w łapy okrutnego, kaczystowskiego reżimu? Czemu, skoro ma dość Białorusi, decyduje się na... Białoruś-bis? Czyżby nie była na bieżąco z mądrościami noblistek? Czy

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze