Syndrom podległości. Elity III RP i nowa polityka USA

Dodano: 04/08/2021 - Nr 31 z 4 sierpnia 2021

OPINIE [Polska, Ameryka, Rosja]

W nie tak dawnych jeszcze czasach liberalno-lewicowe media nie ustawały w poszukiwaniu prorosyjskich powiązań Donalda Trumpa. Starano się przy tym udowodnić, że polityczna, rzekomo proputinowska agenda ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych świetnie współgra z polityką zagraniczną Prawa i Sprawiedliwości. Dziś, gdy nikt już nie ma złudzeń, że to Joe Biden odpowiada za wielki reset na linii USA–Rosja, w znacznym stopniu dyktowany nowym porozumieniem z Niemcami, liberalni politycy i media nabrali wody w usta.

Nikt już tam nie woła – o jawnej przecież – prorosyjskości nowego prezydenta USA, polityka demokratów. I nikt nie krzyczy – co byłoby zgodne z prawdą – że dzieje się to kosztem wszystkich właściwie krajów środkowowschodniej Europy, nie tylko Polski i Ukrainy.

Porozumienie ponad głową Polski

Przypomnijmy kontekst. W drugiej połowie lipca br. administracja prezydenta USA Joego Bidena i niemieckie Ministerstw Spraw

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze