Polska (i nie tylko) gościnność

Felieton [Widziane z Brukseli]

Gościnność to polska cecha narodowa. Słyniemy z niej w Europie, ba, w całym bożym świecie. „Postaw się, a zastaw się” – to stare polskie powiedzenie wzięło się właśnie z tradycji goszczenia nie tylko rodziny, lecz także nierzadko w „starej Polszcze” nawet znajomych. 

A jak to jest u innych nacji? Pamiętam, że jak byliśmy na meczu polskiej reprezentacji w Danii, to przedstawiciele tamtejszej federacji zaprosili nas na obiad, a następnie na kawę i herbatę – do wyboru. Gdy jednak jeden z członków naszej delegacji poprosił o drugą herbatę, to już musiał… za nią zapłacić. Ciekawy stosunek do gościnności mają Rosjanie. Też Słowianie, bądź co bądź, zatem na pewno bardziej gościnni niż Anglosasi czy Teutoni, chociaż doświadczenie historyczne mówi, że bezpieczniej tej rosyjskiej gościnności nie próbować… Z jednej strony Mikołaj Gogol pisał: „Z porządnym człowiekiem zawsze można przekąsić”, z drugiej jednak stare rosyjskie przysłowie mówi: „Czuj się jak u siebie w

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze