Nowak, czyli kto stał za plecami aferzysty

Opinie [„Układ Nowaka”]

Były dowódca GROM-u, Joschka Fischer, Balcerowicz, ukraińscy notable, polscy pomocnicy, najbliższe otoczenie Donalda Tuska... W kraju, gdzie media są choć odrobinę rozsądne, afera Sławomira Nowaka nie schodziłaby z czołówek i codziennie publiczność poznawałaby nowe kulisy korupcyjnej chewry, której widocznym elementem stały się perypetie adiutanta Tuska.

Paradoksem całej sprawy jest fakt, że nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie antykorupcyjna akcja ukraińskich służb specjalnych. Okazało się, że w dziedzinie postępowania antykorupcyjnego Ukraina (!) prezentuje wyższe standardy niż obecne polskie państwo. U nas afera Nowaka byłaby sumiennie zamiatana pod dywan zarówno przez „największe medialne autorytety”, jak i główne media, a w ślad za nimi i przez polityków. Jeśli ktoś ma w tym względzie wątpliwości, niech odpowie na pytanie, co stało się z politykami nakręcającymi i kryjącymi takie afery jak: mafia paliwowa, FOZZ, afera gigantycznej korupcji

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze