BOR nie uchronił Tu-154 przed eksplozją

Na charakter kontroli przed wylotem nie wpłynęło także nagromadzenie wyjątkowo ważnych osób w samolocie, choć obecność prezydenta RP i najwyższych dowódców polskiej armii powinna zobowiązywać BOR do znacznie uważniejszego sprawdzenia Tu-154.

– Tu-154M nr 101 powinien być sprawdzany przez kilka godzin przed porannym wylotem 10 kwietnia. Tak się jednak nie stało, za co odpowiada szef BOR – mówi nam jeden z byłych wysokich oficerów Biura. – Samolot nie został też wcześniej gruntownie sprawdzony po powrocie z remontu w Samarze, a bezwzględnie powinno to być zrobione. Podczas jego pobytu w Rosji za samolot nie odpowiadał jednak BOR.
Kto ponosi odpowiedzialność za brak nadzoru
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: