Wspólnota, nie instytucja

Felieton [Walka o dusze]

Kościół albo naprawdę – także w wymiarze instytucjonalnym – stanie się wspólnotą, albo jako instytucja będzie błyskawicznie tracił zarówno autorytet, jak i znaczenie oraz wiernych. Kilka dni temu internet obiegł filmik z wydarzeń z pewnej parafialnej kancelarii w archidiecezji częstochowskiej. 

Mężczyzna, któremu właśnie umarła mama, chciał załatwić zgodę na pogrzeb w innym miejscu (bo taka była jej ostatnia wola), ale proboszcz za „odstępne” (jak to nazwał) chciał 800 złotych i przekonywał, że taniej może wyjść pochowanie mamy w parafii. Język, jakiego używał, był skandaliczny, pozbawiony empatii, właściwy raczej handlarzowi z bazaru niż duchownemu. „Nie ma nic za darmo”; „Mnie to nic nie kosztuje, ale pana będzie kosztować” – przekonywał proboszcz. Kuria uznała wprawdzie, że zachowanie księdza było nieodpowiednie, ale… jednocześnie powiedziała, że sprawa jest skomplikowana. Niestety nie wyjaśniła, co jest w niej tak skomplikowane i dlaczego nie można

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze