O konieczności poskromienia rektorów

Felieton [Plagi akademickie]

Jeden lakoniczny wpis na Twitterze małopolskiej kurator oświaty zbulwersowanej metodologią ankiet na UJ, spowodował reakcję grona rektorów domagających się od ministra nauki i edukacji poskromienia pani kurator.

Jej przywiązanie do wartości nasi postępowi rektorzy, solidaryzujący się z rektorem UJ, uważają za niegodne i źle wpływające na postawy młodych ludzi. O to samo oskarżano przed laty niewygodnych dla PRL i oczyszczano z takiego elementu uczelnie. Rektorzy twierdzą, że stoją „w obronie konstytucyjnego prawa do nieskrępowanego prowadzenia badań naukowych”, nie bacząc na to, że w historii nauki i ludzkości brak skrępowania badań ogólnoludzkimi wartościami prowadził do ogromnych wynaturzeń, a nawet ludobójstwa, w czym autonomiczni profesorowie mieli swój wielki udział. Niestety, naszym rektorom to nic nie daje do myślenia. Jakby ich głowy znajdowały się w warunkach całkowitego, autonomicznego lockdownu. Na uniwersytetach ludzie boją się myśleć, ale to

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze