Czas świętego spokoju już minął

Felieton [Wróg ludu]

Narzekając na codzienne trudności przez ostatnie lata rzadko zauważaliśmy, że Polska miała niespotykaną koniunkturę międzynarodową. Problemy gospodarcze Rosji przy rosnącym buncie byłych republik i jednocześnie zaostrzenie wobec Moskwy polityki USA, już pod koniec rządów Baracka Obamy, a w pełni za czasów Donalda Trumpa, stworzyły nam wielką możliwość wejścia do gry geopolitycznej w Europie Środkowej.

Polska zaczęła rozwijać koncepcję Międzymorza jednoczącego około 200 mln ludzi i dającego nam szansę na stanie się centrum logistycznym i energetycznym hubem w regionie. To wszystko było oczywiście nie w smak Berlinowi i Moskwie. Ale wsparcie Waszyngtonu pozwalało ignorować ich niezadowolenie. W zamian za to wsparcie popieraliśmy amerykańską politykę ograniczania Chin i ekspansji gospodarczej w Europie. Przegrana Trumpa zmieniła część tych wektorów. Partnerem w polityce ograniczania Chin stały się Niemcy, a nowy prezydent USA chce zmniejszyć ekspansję

     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze