Co opozycja to nie propozycja. Hołownia wszedł w buty PO, partii z PR-em zamiast programu

ilustr. Mariusz Troliński
ilustr. Mariusz Troliński

KRAJ [Polska 2050, posłowie, poglądy]

Szymon Hołownia przyjmuje do swojego ugrupowania polityków od prawa do lewa, których nic nie łączy. Hanna Gill-Piątek, „osoba LGBT”, była posłanka Wiosny Biedronia i Wojciech Maksymowicz, przemawiający na inauguracji uczelni ojca Tadeusza Rydzyka, to dziś posłowie Polski 2050. Ugrupowanie to nie ma całościowego programu, bo mieć go nie może. Tym samym Hołownia, zanim jeszcze przyzwyczaił się do roli lidera opozycji, przejął słabości PO, które przyczyniły się do jej upadku. Polskę 2050 łączy antyPiS, wiara w elokwencję lidera i… na tym koniec

Brak programu stał się jedną z najważniejszych przyczyn krytyki PO w mediach społecznościowych. Memy o poszukiwaniu programu głównej partii opozycyjnej przyczyniły się do utrwalenia jej wizerunku jako ugrupowania nieudaczników. Do tego, że PO nie ma programu, przyzwyczaiły się natomiast media popierające tę partię. Co charakterystyczne, ubiegłotygodniowe newsy o powrocie Donalda Tuska do krajowej polityki nie spotkały

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze