Polski Ład i nauka w nieładzie

Publicystyka [Plagi akademickie] 

Rząd ogłosił nowy społeczno-gospodarczy program na okres pocovidowy. Co prawda nie ogłosił, kiedy skończy się pandemia i kiedy ten nowy ład zostanie wprowadzony w życie, ale zmęczeni Polacy mają wiedzę, że wszystko, co ma początek, to i koniec winno mieć, i z nadzieją oczekują na wyjście z covidowego kryzysu. Ma być odbudowana gospodarka, uporządkowany bezład przestrzenny, zainstalowana tarcza prawna, wzmocniona domena zdrowia. Jest optymizm.

W zaprezentowanych przez rząd obszarach ładu pocovidowego niestety trudno zauważyć domenę akademicką, zredukowaną do marginesu. Zauważył to zaniepokojony programem znany prof. Wojciech Pluskiewicz, pisząc na swoim blogu, że „nie ma ani słowa o nakładach na uniwersytety i badania naukowe”, a planowane zmiany mają wspólny mianownik: „Dajemy rybkę zamiast wędki”. Bez wprowadzenia Nowego Ładu do bezładu panującego w nauce uprawianej w Polsce nie dostaniemy wędki, a po skonsumowaniu rybki grozi nam, że Polska pozostanie „

     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze