Powrót tura. Największe zwierzę Europy

FOT. PIXABAY, WIKIPEDIA, ARCH.
FOT. PIXABAY, WIKIPEDIA, ARCH.

Środowisko [Mityczna istota]

Ostatni tur padł w 1627 roku w swojej ostoi pod Jaktorowem niedaleko Grodziska Mazowieckiego. Mimo że od wyginięcia zwierzęcia znanego z mitologii, aren walk gladiatorów i herbów wielu polskich miast minęło prawie 400 lat, jego mit nadal rozpala wyobraźnię. A od blisko stu lat naukowcy próbują go wskrzesić.

Tury na wolności musiały stanowić imponujący widok. Świadczy o tym relacja Juliusza Cezara. Jeden z najsłynniejszych wojowników w historii Europy zawarł w swoim dziele „O wojnie galijskiej” sugestywny opis. „Te zwierzęta, które są zwane uri, są nieco poniżej rozmiaru słonia i o wyglądzie, barwie i kształcie byka. Ich siła i szybkość są nadzwyczajne; nie oszczędzają ani męża, ani dzikiego zwierza, którego dostrzegły” – opisywał. Rzeczywiście według badań naukowców, tur był wielkim zwierzęciem. Na podstawie analizy pozostałości szkieletów mówi się, że wymiary byków oscylowały wokół 3 m, maksymalnie do 3,2 m długości tułowia wraz z głową. Wysokość w kłębie

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze