Partia więdnącej kapusty

rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Opinie [Upadek „projektu PO”]

Wyraźnie już widać, że „projekt PO” chyli się ku destrukcji, gdyż znikły niewidzialne polityczne sterydy, na których formacja ta została wywindowana i utrzymywana.

Często odnoszę wrażenie, że większość polskich stronnictw politycznych, przynajmniej tych, które liczą się w ogólnokrajowej grze, wcale nie jest wynikiem samorzutnej kreacji znaczących grup obywateli i ich spontanicznej aktywności, a bardziej tworem pewnych zakulisowych zabiegów. Utwierdza mnie w tym przypadek Platformy Obywatelskiej, partii, która z potentata i hegemona właśnie rozłazi się w szwach i coraz mocniej aspiruje do drugiej ligi politycznej. Wygląda na to, jakby – mówiąc językiem chirurgicznym – zaczęły puszczać szwy i różne postaci – kiedyś zlepione niewidzialnym klajstrem – nagle poczęły się coraz wyraźniej odklejać.

Pofolgujmy zatem pewnej teorii, która całkiem udanie może wytłumaczyć mechanizm polskich cudownych kreacji politycznych, które nastąpiły po Okrągłym Stole.

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze