Budka zgasi światło

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

Od 2015 roku polska opozycja popełniła zdecydowanie więcej błędów niż obóz rządzący. Jednym i podstawowym było utrzymywanie nieboszczki Platformy Obywatelskiej jako najsilniejszej partii w obozie antypisu. Gdy sześć lat temu Andrzej Duda wygrał wybory, a za nim poszedł front Dobrej Zmiany, wydawało mi się oczywiste, że PO musi się rozpaść.

Politycy ci stracili bowiem najsilniejsze wewnętrzne spoiwo, jakim była władza. Jeszcze wtedy można było odnieść wrażenie, że brak programu i wartości praktycznie stawiają krzyżyk na politycznym projekcie. Okazało się inaczej. Grzegorz Schetyna zdołał stworzyć ideę, która zapewniła PO przetrwanie – totalnej opozycji. Nie dość, że pomysł spełnił swoją funkcję, to jeszcze w ślepy antypisizm umoczeni są politycy praktycznie wszystkich formacji spoza obozu rządzącego. PO jednak posłuchała doradców i postanowiła zmienić lidera. Efekty zaczynają być widoczne. Wszystko dlatego, że jak mówi afrykańskie przysłowie: w mieście hien

     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze