E-sępy

Felieton [Krótko i na temat]

Nie wiem, czy zauważyli Państwo, że od pewnego czasu dużo mniej żartów z „bab płacących na Rydzyka”, czyli – nie używając „języka miłości i tolerancji” – starszych kobiet, znajdujących w swych skromnych, emerytalnych funduszach trochę pieniędzy na działalność Radia Maryja. 

A przecież kiedyś był to wręcz kanon, obowiązkowa pozycja z niezbędnika polskiego inteligenta, lubiącego błysnąć żartem w doborowym towarzystwie innych polskich inteligentów. Było, minęło. A minęło dlatego, że choć nie udało się szeroko pojętej stronie nie-prawicowej skopiować kilku innych metod działania równie szeroko pojętej strony konserwatywnej (ot, porównajmy drętwe Kluby Obywatelskie do klubów „GP”, zwłaszcza z czasów opozycji), akurat zbiórki przyjęły się znakomicie. Niektórzy uczynili z nich sposób na życie. Kiedyś zbierało się na wino lub bilet przed koncertem, zwyczaj ten zdobył sobie nawet bardzo adekwatne miano „sępienia”. Dziś w najlepsze trwa e-sępienie, w internecie

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze