„Salon” i chamy

Opinie [Szkic z najnowszych dziejów obozu antyniepodległościowego]

Po uzurpatorach imitujących elitę polskiego państwa pozostaną rozognione podziały, smród wielkich afer i niewyjaśnione powiązania ze służbami specjalnymi. Obóz ten zawsze miał jednak dwa oblicza: pretensjonalnego intelektualizmu w wydaniu Adama Michnika i bezpardonowego chamstwa cechującego „komorowszczyznę”. 

Analiza polskiego życia publicznego i dyskusji, które co rusz się przez nie przetaczają, bywa momentami zabawna. Ciągle bowiem kręcimy się wokół tych samych tez i środowisk, które je lansują. Z jednej strony ideowi i często genetyczni potomkowie stalinistów, którzy „polski żywioł” traktowali zawsze jako obcy i zagrażający, z drugiej ciągle formujący się intelektualnie żywioł sprzeciwu i poszukiwania „polskiej argumentacji” , który często grzęźnie w patriotycznych banałach i nierozwiniętych symbolach. 

Imitacja elity

Stalinowska (genetycznie i ideowo) naleciałość nie jest może zbyt liczna, usadowiła się jednak w

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze