Śmierdząca fake newsami. Śmiejąca się feministka

fot. ADOBE STOCK
fot. ADOBE STOCK

ŚRODOWISKO [Wokół hien centkowanych]

Mało jest zwierząt na świecie, które mają tak złą opinię jak hiena. Jej nazwy używa się wręcz jak wyzwiska, gdy chcemy określić złodzieja rozkopującego groby, nieetycznego dziennikarza czy naciągającą bogatych facetów oszustkę. Tymczasem hiena jest jedną z najciekawszych istot na ziemi.

Szósty lutego 1858 roku miał być kolejną nudną sobotą w Paulding Country. Wszystko jednak zepsuł jeden z dzienników – opisał mrożącą krew w żyłach historię hieny, która uciekła z jednej z popularnych wtedy menażerii. Reporter „Cleveland Plain Dealer” ze szczegółami przedstawił sprytną ucieczkę bestii, nie pomijając takich szczegółów jak jej wizyta na cmentarzu w celu posilenia się ciałami z rozkopanych grobów, czy zagryzienie próbującego ją złapać myśliwego. Gazeta podaje dość dużo szczegółów. „Schwytanie żywego potwora w jego ówczesnym, rozwścieczonym stanie było oczywiście niemożliwe. Pan Watson strzelił w niego z karabinu, ale go nie trafił. Potwór wyskoczył wśród

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze