Kontrrewolucja albo śmierć!

Dodano: 13/02/2011 - Nr 1 z 5 stycznia 2011

Przed nami jeszcze debaty nad „równouprawnieniem” pewnych form pedofilii, zoofilii, dendrofilii itd. One przyjdą, i to raczej wcześniej niż później, bo istotą współczesnego rozumienia człowieka jest jego samorealizacja, indywidualna ekspresja, której normy moralne czy zasady życia społecznego tylko przeszkadzają. Jeśli coś sprawia mi przyjemność, jeśli uznaję, że jest dla mnie dobre, to społeczeństwo powinno mi to dostarczyć. I zmusić innych, by nie tylko akceptowali, ale wręcz podziwiali mój wybór. I tak za jakiś czas, w imię tolerancji, będziemy bombardowani billboardami z hasłem „niech nas zobaczą” i wdzięcznym zdjęciem pana i choinki. – To trudna, szorstka miłość, z dużą ilością kolców, ale przecież zwyczajne małżeństwo też nie jest proste – będzie nas przekonywał jakiś profesor. Kolorowy magazyn przyzna tytuł pary roku pani z chomikiem. A media oznajmią, że jest to kolejny krok na drodze walki z przesądami w dziedzinie seksualnej. Niemożliwe? Otóż jak najbardziej możliwe. A
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze