Niewolnica Katarzyna

Książka [Powieść]

W zasadzie od czasów „Niewolnicy Izaury” nie oglądałem seriali tego typu. Po książkowe wy-danie „Zniewolonej”, dzieło trzech Ukrainek – Olgi Krzeczewskiej, Talii Pristajeckiej i Walenti-ny Szewiachowej – sięgnąłem trochę przypadkiem, ale nie żałuję. 

Wprawdzie fabuła jest dość podobna do wspomnianej „Niewolnicy”, a główny czarny charak-ter, Grigorij, przypomina demonicznego Leoncja, zalet pobratymczej produkcji upatruję gdzie indziej. Oto udało się zrekonstruować świat, który jest częścią naszego wspólnego dziedzictwa. Miasto Niżyn, w którym w latach 50. XIX wieku toczy się akcja, leży w połowie drogi między Łubniami a Czarnobylem, a nazwisko ziemian – Czerwińscy – świadczy o ich rodowodzie, choć jest to Ukraina zadnieprzańska, która odpadła od Polski wraz z buntem Chmielnickiego. Architektura dworów i pałaców kojarzy się z Soplicowem i Zofiówką, a w mowie pobrzękują polskie słowa. Kolejny atut to problem pańszczyzny, tej hańby domowej krajów na wschód od

     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze