Kable z Onetu

Felieton [Lubię dinozaury]

Jaki jest Onet – każdy widzi. Histeryczna, skrajnie antyrządowa linia przetykana od czasu do czasu na przykład artykułem o tym, jak ciężko było Niemcom spędzać Wigilie w okupowanej Polsce, bo nie przywieziono im dość szampana. 

Ale manipulacje Onetu stają się coraz bardziej groteskowe. Najlepszym przykładem była ostatnia „awantura o kabel”. Okazało się, że dziennikarze Onetu kolportowali fejka o tym, że Andrzej Duda „rozmawiał z królem Jordanii przez niepodłączony telefon”. Dowodem zaś na to miało być zdjęcie, na którym nasi eksperci od dziennikarstwa śledczego nie dopatrzyli się kabla. Sprawa błyskawicznie okazała się kłamstwem, mającym zdyskredytować prezydenta. Onet pokazał, że niewiele różni się od SokuZBuraka. Groteskowe jest nie tylko samo podjęcie tego typu tematu przez „poważne medium”, lecz także fakt, że gdy dziennikarzom Onetu (na przykład niejakiemu Kamilowi Dziubce) udowodniono rozpowszechnianie kłamstwa – zamiast się wycofać, zaczęli... po

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze