Nowak… albo pisz na Berdyczów

Opinie [Gdzie tkwi tajemnica bezkarności grubych aferzystów?]

III Rzeczpospolita stała się krajem, o którym kiedyś – na kartach historii pisanych przez przyszłe pokolenia – przeczytamy: to był kraj, w którym nie rozliczono do końca żadnej afery.

Co więcej, nie wyjaśniono żadnej tragedii, nie rozświetlono żadnego nieformalnego układu, który sięgałby najwyższych pięter władzy. Panował w nim nieujawniony obyczaj, aby politycy, niezależnie od tego, z jakiej pochodzą grupy, wzajemnie dbali o to, aby żadnemu z nich włos nie spadł z głowy.

Czy dla III RP jest to krzywdząca opinia, czy dla dzisiejszych elit władzy może to stanowić przedmiot wstydu? Z perspektywy roku 2021 trudno jeszcze o tym orzec, ale nie łudźmy się, obecne mechanizmy nie pozostaną niezauważone dla badaczy, którzy „polski żywioł” będą starali się przeniknąć po wielu latach. Ucichną emocje, zbledną dzisiejsze napięcia i pozostanie…

Afera FOZZ

Każdy współczesny Polak wie, z grubsza, na czym polegała tzw. afera Funduszu

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze