Czy grozi nam nowy przewrót kopernikański?

Publicystyka [Plagi akademickie]

Polacy są spragnieni doniosłych osiągnięć naukowych, których nam od lat brakuje, mimo imponującej liczby instytucji i tytułów naukowych. Mamy niewątpliwie wybitnych ludzi, ale w strukturach polskiej domeny naukowej jakoś nie mają wiele szans, aby się zrealizować.

Od przewrotu kopernikańskiego minęło już kilka wieków, od Nobli Marii Skłodowskiej-Curie – prowadzącej badania jednak w niepolskich strukturach nauki – upłynęło ponad 100 lat, niewiele mniej od prac genialnych polskich matematyków, wynalazców, pogromców pandemii… Po II wojnie światowy poziom osiągnęła astronomia i nawet jeden z polskich astronomów – pracujących głównie w USA – Aleksander Wolszczan był wymieniany wśród kandydatów do Nobla, ale jak mówił, nie mógłby mieć takich sukcesów, gdyby nie współpracował z SB (TW „Lange”). Być może akademia noblowska stanęła przed trudnym zadaniem ewentualnego podziału nagrody między uczonego a oficera prowadzącego i decyzji pozytywnej dla polskiego naukowca

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze