Projekt o nazwie III RP

Dodano: 07/11/2012 - Nr 45 z 7 listopada 2012

Oczywiście średnio inteligentny szpitalnik poradzi sobie z szyframi i kluczami. Afera Funduszu Budowy Gospodarki zbyt przypomina sławetną historię FOZZ, nazywanego matką wszystkich afer. A jeśli jedyny skazany w aferze nazywa się Okrzemek, aluzja robi się zupełnie czytelna. Oprócz żywej, choć przewidywalnej akcji, koncentrującej się wokół samotnego poszukiwacza prawdy, jego perypetii zawodowych i osobistych, książka stanowi retrospektywę naszej najnowszej historii, ukazuje początki fortun, mafia splata się tu ze służbą bezpieczeństwa, a swoje macki wtykają ościenne wywiady czy międzynarodowi terroryści. Znajdziemy tam kulisy koncesji prywatnych stacji telewizyjnych i mechanizmy funkcjonowania opiniotwórczych mediów. W pamięci odżywają rożne tajemnicze zgony – od inspektora Michała Falzmanna przez prezesa NIK Waleriana Pańkę, po postkomunistycznego prominenta Ireneusza Sekułę. Walorem prozy Gadowskiego jest umiejętność splecenia tych elementów w jedną ośmiornicę, nazywaną tak często
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze