List do pana W.

Felieton [Widziane z Brukseli]

Szanowny Panie,  przeczytałem, jak Pan w emocjach – ale za godziwą wierszówkę (ja piszę w „GP”, „GPC” czy „Nowym Państwie” po prostu pro publico bono) – uznał, że tworzenie nowego sojuszu politycznego w Europie przez Polaków, Węgrów i Włochów jest… zdradą Ukrainy. Próbą uzasadnienia owej tezy jest to, że Orban i Salvini mają być prorosyjscy.

Cóż, proponuję nie histeryzować, tylko spokojnie spojrzeć na fakty. A fakty są takie, że gdy wicepremier Matteo Salvini był w rządzie Republiki Włoskiej, to Italia ani razu nie zagłosowała na posiedzeniu Rady Europejskiej za zniesieniem sankcji wobec Rosji, ich zawieszeniem lub ograniczeniem. Co więcej: Rzym głosował w tym czasie za sankcjami. Mówię o politycznej praktyce i faktach. Oczywiście koszulka z podobizną Putina to głupawy happening, ale kładąc go na szali politycznej wagi, to dużo ciężej waży od tego t-shirtu kilkanaście lat kolaboracji z Rosją przy Nord Stream 1 i Nord Stream 2 rządzących Niemcami partii CDU

     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze