Jak Tusk nie poprosił o azyl na Białorusi

Dodano: 07/11/2012 - Nr 45 z 7 listopada 2012

Niektórzy politycy PO uznali to za dowód, że to kontynuacja sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia przy okazji afery Amber Gold. Miała być ona wynikiem konfliktu pomiędzy rosyjskim i niemieckim lobby w Polsce. Frakcja Schetyny stała się wówczas naturalnym sojusznikiem lobby rosyjskiego. Stąd jej zbliżenie z kancelarią Bronisława Komorowskiego. A niedawno dogadała się też ona ze „spółdzielnią” Cezarego Grabarczyka i Andrzeja Biernata.Jednodniowa radość sondażowa Poczucia ulgi wśród szeregowych posłów PO nie dało się zauważyć, gdy oglądali oni konferencję prasową prokuratury wojskowej, która zapewniała, że nie wykryto trotylu. A zapewnienie, że za pół roku będą wyniki ekspertyzy, która stwierdzi, czy wykryto materiał wybuchowy, przyjęto z obawami – ludzie tego nie kupią. Dopiero zachowanie redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” poprawiło nastroje w partii rządzącej. Rano jego gazeta ujawniła dowody na zamach w Smoleńsku. Po konferencji prokuratury redakcja napisała
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze