Czy prokuratura rozbije gangi od lipnych dyplomów?

Dodano: 07/04/2021

Publicystyka [Plagi akademickie]

Fakt, że jesteśmy potęgą, jeśli chodzi o poziom udyplomowienia, a także utytułowania społeczeństwa, jest powszechnie wiadomy. Ale wiedza, że mamy też moc lipnych dyplomów, a także tytułów, nie jest już tak powszechna, choć w sieci sporo jest ogłoszeń o pisaniu prac dyplomowych na zlecenie. Taki stan rzeczy utrzymuje się od lat. 

Mimo że wiele przedsiębiorstw upada, szczególnie w czasie pandemii, firmy zajmujące się pisaniem prac dyplomowych na zlecenie mają się dobrze. Widocznie jest popyt, więc i podaż utrzymują na poziomie i nie bankrutują. Firmy są sprawne, pracują zespołowo i merytorycznie, więc odnoszą sukcesy. Jest to działalność przestępcza, ale do tej pory nie znaleziono na nią remedium. Uczelnie są oceniane/finansowane według liczby wydawanych dyplomów, więc chyba nie mają interesu, aby ten proceder powstrzymać. Firmy mogłyby upaść, gdyby promotorzy takie lipne dyplomy rozpoznawali i odrzucali. Prace dyplomowe trzeba kontrolować in statu nascendi.

     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze