Rasista Tuwim i ksenofob Sienkiewicz, czyli „antyrasiści wszystkich krajów, łączcie się”

Felieton [Widziane z Brukseli]

Brytyjskie media wzięły pod but polską prywatną telewizję Polsat. Powód: political correctness, czyli polityczna poprawność. Chodziło o to, że w muzycznym programie wystąpił artysta co prawda biały, ale ucharakteryzowany na Murzyna, sorry Winnetou – na Afrykanina. Zaśpiewał bardzo ładnie, ale obraził postępowców samym faktem, że imitował człowieka innej rasy. Zdroworozsądkowa reakcja większości ludzi na takie hece nad Tamizą to popukanie się w głowę. W praktyce okazuje się, że przeciętnego Kowalskiego i Nowaka nie obchodzą kwestie rasowe, za to obchodzą one rasistów i antyrasistów. I tak ci drudzy „w jednym stoją domu”, niczym Paweł i Gaweł, bo dla jednych i drugich kwestie rasowe stają się podstawą widzenia świata. 

Jaki będzie ciąg dalszy tego wariactwa? Że zaczną palić „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza? Za to, że przedstawił postać Murzyna Kalego? A może zabiorą się za Jana Brzechwę, który już w okresie PRL napisał wiersz „Murzyn w Głownie”?

     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze