Nie wiem, gdzie są… Prawda i kłamstwo o Katyniu

FOT. PAP/CAF
FOT. PAP/CAF

Historia [Zbrodnia katyńska]

W niedzielę 25 kwietnia 1943 roku ukazał się numer świąteczny „Orła Białego”, tygodnika wydawanego w Armii Polskiej na Wschodzie. Na stronie tytułowej, między grafikami z pisankami, kolumną Zygmunta, baziami, palmami oraz wieżami minaretów, znajdowały się życzenia od gen. Andersa. Na stronie drugiej był artykuł, którego tytuł skonfiskowała brytyjska cenzura – artykuł o odnalezieniu przez Niemców masowych grobów w Katyniu. Tak, z dwutygodniowym opóźnieniem, Polacy, którzy rok wcześniej opuścili nieludzką ziemię sowiecką, dowiedzieli się o swych kolegach i przyjaciołach tego, co w głębi duszy przeczuwali, lecz czego nie chcieli dopuścić do świadomości.

„Od gen. Andersa do ostatniego strzelca w szeregach wojska każdy dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że w granicach Związku Sowieckiego dla Wojska Polskiego, które by chciało służyć wspólnej, nie wyłącznie sowieckiej sprawie, miejsca już nie było i być nie mogło. Od kraju, który rewolucję społeczną

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze