Sezon na ślimaki. Z domkiem na plecach

fot. pixabay
fot. pixabay

ŚRODOWISKO [Sympatyczne mięczaki]

Mimo że Polska nie słynie z jedzenia ślimaków, to jednak Helix pomatia, czyli ślimak winniczek, jest jednym z naszych hitów eksportowych. 20 kwietnia rusza okienko dla zbieraczy ślimaków. Rocznie zbiera się nad Wisłą kilkaset ton tych mięczaków.

Ślimaki kojarzą się z wybitną powolnością i gnuśnością. Zwykle przecież nie pokonują one wielkich dystansów, raczej umierają w niedalekiej odległości od miejsca, gdzie przyszły na świat. Może to dlatego stały się dla ludzkości synonimem lenistwa. To jednak nie do końca prawdziwy obraz ślimaka. 

Ślimaczy telegraf

To chyba jeden z najgłupszych pomysłów, na jaki wpadła nauka. W połowie XIX wieku pewien ówczesny geniusz stwierdził, że da się wykorzystać paranormalne możliwości ślimaków do przenoszenia wiadomości na dalekie odległości. Jacques-Toussaint Benoit, błyskotliwy naukowiec tamtego czasu, uważał, że ślimaki, które raz się ze sobą spotkały, wiążą się niewidzialną dla innych organizmów siecią połączeń. Od takiego podejrzenia już tylko krok do wykorzystania tego fenomenu. Benoit był przekonany, że zdoła wykorzystać tę moc ślimaków. O przełomowości jego myślenia niech świadczy fakt, że swoje teorie formułował, gdy ludzkość dopiero co wymyśliła formułę telegrafu. Nie rozwiązała jednak większości problemów z tym związanych, takich jak chociażby przesyłanie wiadomości na drugą stronę oceanu czy nawet kanału La Manche. Wtedy Benoit trafił do swoich sponsorów z teorią, że ślimaki rozwiążą ten problem. Według jego zapewnień, wystarczy mu rok by sprawić, że telegrafy staną się nieprzydatne, bo dzięki ślimakom będzie można połączyć się bez kabla z dowolnym miejscem na świecie. Choć trudno w to uwierzyć – sponsor się znalazł. Naukowiec zamieszkał w apartamencie i przez rok pracował nad wynalazkiem. Właściwie deklarował, że pracuje, bo ponoć pieniądze szybko zaczęły mu się rozchodzić. Po 12 miesiącach sponsor tej zabawy zaczął się niecierpliwić i zażądał demonstracji wyników prac. Benoit zaprezentował dwie skrzynki z podziałkami, w każdej z nich zamknął 24 ślimaki z przypisanymi im literami. Założenie było takie, że dźgając ślimaka w jednej ze skrzynek, jego bliźniak od litery reagował i w ten sposób jedna litera byłaby wysłana. Próba odbywała się w warunkach, które ułatwiały oszustwo, bo urządzenia stały w dwóch kątach tego samego pokoju. Nawet sponsorzy łatwo połapali się w mistyfikacji. Szybko więc okazało się, że ślimakowy telegraf nie działa.  

Domator

Z pewnością zaskakujące może być to, że ślimaki mają dobry węch, który umożliwia im wykrywanie z kilku metrów pożywienia. Jednak najbardziej niezwykłym przystosowaniem tych mięczaków jest ich skorupa. Przez miliony lat ewolucji wytworzyły jako część swojego organizmu schronienie, w którym zamykają się, gdy pojawiają się niesprzyjające warunki atmosferyczne lub niebezpieczeństwo. Skorupa to duma każdego ślimaka, ale to również ogromny wysiłek energetyczny. Potrzeba bowiem dużej ilości wapnia, aby ją stworzyć (na przykład u winniczka trwa to około dwóch lat). To sprawia, że mięczaki te są kanibalami. Otóż po wykluciu się z jaj natychmiast zjadają własną skorupkę, potem sięgają po swoich braci, których znajdą w okolicy, a którzy nie zdążyli się wykluć. Później ich organizmy dążą do tego, by zbudować jak najszybciej swojego „kampera”. Służy temu przystosowanie do pobierania wapnia prosto ze środowiska. Co ciekawe, takie pazerne podejście do rozbudowy swojego lokum sprawia, że łatwo możemy poznać, który ze ślimaków jest starszy. Skorupa rośnie bowiem wraz z wiekiem, zatem najstarsze osobniki mają po prostu największy domek. Co ważne, ślimak nigdy nie opuszcza i nie zmienia swojej skorupy.

Z tym wapniowym domkiem wiąże się pewna anegdotka. Otóż właściwie wszystkie skorupki są takie same, czyli prawoskrętne. Raz na jakiś czas znajdują się jednak okazy będące lustrzanym odbiciem oryginałów. Osobniki z taką skorupką uznawane za króla ślimaków. Niektórzy twierdzą, że wynika to z tego, iż są rzadkie (jeden na milion). Dla innych powodem jest to, że osobniki z lewoskrętnym domkiem nie mogą prowadzić zwykłego ślimaczego życia. Wszystkie organy mają bowiem po przeciwnej stronie. To znacznie utrudnia im chociażby rozmnażanie się. W książce „Architekci natury” porównano żywot takiego organizmu do jednorękiego mańkuta w społeczności ludzkiej. Taka osoba ma znaczne trudności z normalnym podaniem ręki na przywitanie. Wracając do ślimaków – mimo wszystko skorupka lewoskrętna i prawoskrętna spełniają swoje funkcje i zapewniają bezpieczeństwo. Przed jednym jednak nie są w stanie chronić – przed apetytem Francuzów. 

Kulinarny przysmak

Rzeczywiście ludzie od tysięcy lat spożywają ślimaki. Spalone skorupki odnaleziono już na stanowiskach archeologicznych z czasów prehistorycznych. Ślimaki gościły też na stołach w czasach starożytnych i w średniowieczu. W tej ostatniej epoce uchodziły za pokarm, który mógł być spożywany w czasie postów. Nic dziwnego, że hodowlę ślimaków rozwinęły zakony, a szczególnie chętnie zajmowali się nimi cystersi. Dzisiaj w naszym kraju praktycznie nie spożywa się ślimaków. Nadal jest to kulinarne dziedzictwo Francji, a tak się składa, że cenią oni sobie polskie winniczki. Dlatego od 20 kwietnia do 31 maja trwa w naszym kraju sezon na zbieranie ślimaków. Każda regionalna dyrekcja ochrony środowiska ogłasza limity zbiorów. Jednym z wyższych jest ten w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie co roku zbiera się kilkaset ton tych organizmów. Ceny to kilka złotych za kilogram. W ubiegłym roku mięczakom tym trochę się upiekło – ze względu na pandemię było mniej zbieraczy. To oczywiście może pozytywnie wpłynąć na populację tych mięczaków. Wybierając się na zbiór, trzeba pamiętać, że nie można zbierać osobników mniejszych niż 30 mm w skorupce. Może warto przy okazji przyjrzeć się skorupce, może natrafimy na króla ślimaków? Takie sztuki to gratka dla naukowców, którzy od lat próbują wyhodować lewicowe ślimaki. Kto wie, może kiedyś i w świecie mięczaków będą parytety. 

  • Ciekawostki o ślimakach
    „Ślimak, ślimak, pokaż rogi, dam ci sera na pierogi” – ta znana wyliczanka od pokoleń jest powtarzana przez dzieciaki. Przeważnie to one najbardziej kochają ślimaki. 
     
  • Malakologia 
    To nauka o ślimakach, ich zachowaniu i środowisku. A eksperci od ślimaków to malakolodzy. Nauka ukształtowała się w XIX wieku. Podstawy dał Martin Lister, zaś Georges Cuvier zapoczątkował ich systematyczną klasyfikację.
  • Tysiące mięczaków
    Szacuje się, że na całym świecie ogólna liczba gatunków mięczaków wynosi blisko 105 tysięcy, z czego większość występuje w morzach i oceanach. Na lądzie znaleziono około 30 tysięcy gatunków ślimaków.
  • 175 gatunków
    W Polsce odkryto 175 gatunków ślimaków lądowych. Do tego należy dodać 60 gatunków ślimaków wodnych. Najbardziej znanym ślimakiem w naszym kraju jest winniczek. To zarazem największy ślimak Europy. 
  • Żyją nawet 25 lat 
    Długość życia ślimaka jest związana z jego gatunkiem i ze środowiskiem bytowania. Niektóre żyją 5 lat, ale przy odrobinie szczęścia mogą dożyć nawet 25 lat. Polski ślimak winniczek osiąga dojrzałość płciową po 3–4 latach. 
  • Nie tylko Francuzi
    Jedzenie ślimaków kojarzy się z Francją. Spożywane są one jednak w wielu krajach świata. Na Starym Kontynencie m.in. w Portugalii, Hiszpanii, Grecji, we Włoszech. W Afryce m.in. w Kamerunie czy Nowej Kaledonii. 
  • Wolny jak ślimak
    Ślimaki są symbolem powolności. Rzeczywiście nie ruszają się szybko. Potrafią poruszać się z prędkością około 1 milimetra na sekundę. To sprawia, że są to jedne z najwolniejszych organizmów na ziemi. 
  • Gigant
    Największym żyjącym gatunkiem jest ślimak tygrysi żyjący w Afryce. Jego wielkość może dochodzić do 30 cm. Największe ślimaki lądowe Eurazji to endemiczne ślimaki kaukaskie Helix buchi i Helix goderdziana.
  • Śluz
    Śluz na nodze ślimaka to ważne przystosowanie, które ułatwia mu poruszanie się. Śluz przydaje się również ludziom, bo niektóre jego rodzaje wykorzystywane są w kosmetyce do walki ze zmarszczkami. 
  • Świetny węch
    Ślimaki są niemal całkowicie ślepe, ale za to mają świetny węch. Potrafią wyczuć pożywienie z odległości kilku metrów i podążać za węchem. Jak na tak niewielkie i mizerne stworzonko to świetny wynik. 
  • Wyścigi ślimaków
    Popularną rozrywką w Wielkiej Brytanii są wyścigi ślimaków. Zwykle organizowane są na dystansie 13 lub 14 cali. Sprinterzy potrafią pokonać tę trasę w nieco ponad dwie minuty. Najpopularniejszy wyścig odbywa się w Norfolk od 1960 roku. 

FLASH przyrodniczy:
 
Nietypowe spotkanie z kotem

Na nietypowego gościa natknął się leśniczy w Nadleśnictwie Maskulińskie. Na stosie drewna, w blasku porannego, wczesnowiosennego słońca, wygrzewał się... ryś. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ryś generalnie jest uważany za zwierzę bardzo skryte, unikające kontaktu z człowiekiem i zwykle dla niego niewidoczne. Spotkania z tym dzikim kotem należą do takiej rzadkości, że wielu leśników przez całe życie zawodowe nie miało tyle szczęścia co ich kolega.

Stop Smog 2.0

31 marca wystartowała druga odsłona programu „Stop Smog”, który dotyczy przedsięwzięć niskoemisyjnych, realizowanych przez gminy na obszarach, gdzie obowiązują tzw. uchwały antysmogowe. O dotacje na likwidację lub wymianę źródeł ciepła na niskoemisyjne oraz termomodernizację w budynkach mieszkalnych jednorodzinnych osób najmniej zamożnych mogą starać się: gminy, związki międzygminne, powiaty, a także związek metropolitalny w województwie śląskim. Więcej na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. 

     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze