Wiemy dokładnie, za co zarzuty ma dostać Grodzki. To historie, o których pisała „Gazeta Polska”

FOT. TOMASZ GZELL/PAP
FOT. TOMASZ GZELL/PAP

KRAJ [Grodzki, korupcja, opozycja]

– Po chwili mama wyszła z gabinetu. Zakręciła jej się łza w oku. I powiedziała do nas: „Wiecie, chłopaki, nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady, zamknął i nawet się na mnie specjalnie nie spojrzał” – tak o jednej z łapówek, które miał przyjąć Tomasz Grodzki, opowiadał nam pan Marek ze Szczecina. Dziś to „zdarzenie korupcyjne” to jeden z zarzutów prokuratury wobec Marszałka Senatu. Ale opozycja stara się zrobić wszystko, by Grodzki nigdy nie odpowiedział za swoje czyny.

Po przesłaniu wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu politycy totalnej opozycji stanęli solidarnie za marszałkiem, któremu śledczy zamierzają postawić zarzut przyjmowania łapówek. Trzymając się doktryny Neumanna, będą bronili Grodzkiego jak niepodległości. I zrobią wszystko, żeby sprawa nigdy nie trafiła do sądu.

Według ustaleń prokuratury, marszałek Tomasz Grodzki miał przyjmować łapówki od pacjentów w latach 2006, 2009 i

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze