Socjalista z ludzką twarzą

OPINIE [Ikonowicz denerwuje wszystkich, ale na czele z salonami]

Piotr Ikonowicz budzi kontrowersje. Z pewnością nie jest jak małpa w cyrku, która chce się podobać każdemu. W czasach posłów i posłanek bez właściwości ktoś tak wyrazisty jest żywym dowodem, że inna polityka jest możliwa. I że nie przynosi wyborczych sukcesów. Dla jednych – autentyczny trybun ludowy, dla drugich – niebezpieczny populista. Ale Ikonowicz robi swoje. Za to szanują go ludzie zepchnięci na margines polskich przemian.

Gdy tylko pojawiły się pierwsze informacje, że Piotr Ikonowicz zostanie kandydatem Lewicy na Rzecznika Praw Obywatelskich, od prawa do lewa podniosły się zarówno głosy zachwytu, jak i mniej lub bardziej stonowanego niezadowolenia. Tak krytyki, jak pochwały nie rozkładały się symetrycznie: z lewa – afirmacja, z prawa – negacja. Ikonowicza chwalono za autentyzm na prawicy, a liberalna lewica zaczęła podszczypywać go, że promoskiewski, za mało feministyczny, że demagog i populista. Portal „Gazety Wyborczej”, tak pobłażliwy dla

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze