Krótka pamięć Holendrów, niespłacone długi Szwedów, homofobia „Wyborczej” i manto spuszczone Ruskim

Felieton [Widziane z Brukseli]

Siedem lat po zestrzeleniu przez Rosjan samolotu ze 154 Holendrami na pokładzie dyplomacja Królestwa Niderlandów zachowuje się w taki sposób, jakby nie chodziło o ich własnych rodaków. Znajomy tłumacz pisze do mnie, że holenderscy dyplomaci postępują jak holenderscy żołnierze, którzy w latach 90. w Srebrenicy wydali na rzeź 7 tysięcy Bośniaków. Ostro powiedziane? To rzeczywistość jest brutalna, a nie słowa.  

Oczywiście są Holendrzy i Holendrzy. Amerykański prawnik eksprezydenta Trumpa ma niderlandzkie korzenie i niderlandzkie nazwisko – Michel van der Veen. W moich oczach błysnął genialnym opisem, gdy krótko określił sytuację w amerykańskich mediach: „Kiedy oglądam wiadomości, oglądam jedną stację i pada deszcz. Oglądam inną stację i jest słonecznie. Mówię o uczciwości dziennikarskiej!”. Pana mecenasa od Trumpa zapraszam do Polski. Prawdę mówiąc, nawet nie przyjeżdżając nad Wisłę czy Odrę, może wygłosić identyczną opinię i trafi w dziesiątkę.

     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze