Niemiecka cenzura w polski mediach

rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Opinie [Opis przypadku]

Właśnie leży przede mną wyrok skazujący wydany przez sędziego Jacka Tyszkę w procesie z Ringier Axel Springer. Sędzia Tyszka uznał mnie za winnego naruszenia dobrego imienia koncernu.

Najpierw – paradujący w koszulce „Konstytucja” – sędzia Tyszka był chory, a następnie po cichu i bez powiadomienia mnie wydał zaocznie wyrok w tej sprawie i nie miał nawet odwagi, aby go ogłosić w mojej obecności.

Strach przed Polakami

Tyszka po cichu uznał, że choć wszystkie okoliczności historyczne, na które się powołałem, były prawdziwe: Axel Springer – założyciel koncernu – był bardzo uległy wobec hitlerowców, a po wojnie zatrudniał w swoich firmach byłych nazistów i wiązał się z esesmańskimi rodzinami, to jednak – zdaniem sędziego Tyszki – dopuściłem się naruszenia dobrego imienia koncernu. 

Sędzia Tyszka nakazał mi publiczne przeproszenie koncernu Ringier Axel Springer. Przypuszczam, że strach sędziego Tyszki przed publicznym

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze