Zabici strzałem w głowę. Cztery ofiary w banku

Kryminalni [Zbrodnia sprzed 20 lat]

Trzy młode kasjerki i ich starszy kolega zostali bez litości zamordowani podczas napadu na bank w Warszawie. Plan rabunku wymyślił ochroniarz na co dzień z nimi pracujący, a jego wspólnik strzelał ofiarom w głowę. 

„Czy planując ten napad, chciał się wraz z kolegami ustawić na całe życie? Chyba nie, bo pieniądze przetrwonili na alkohol i zabawę. Dla sławy? Jeśli tak, to sławy haniebnej” – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Radomińska o oskarżonym Krzysztofie Matusiku, który zaplanował potworną zbrodnię. Niedawno minęło 20 lat od koszmaru, jaki się wówczas rozegrał. 

Na początku tysiąclecia na rogu ulicy Żelaznej w Warszawie działała filia I oddziału Kredyt Banku. Placówka czynna była również w soboty (do godziny 13), ale 3 marca 2001 roku rano nie została otwarta dla klientów – co zaskakuje, przez długi czas nikt nie zwrócił na to uwagi.   Dopiero wczesnym popołudniem przed siedzibą banku pojawił się mężczyzna (syn kierownika filii),

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze