Monogamiczna ziemia dzikusów kontra antyutopia

SERIAL SCI-FI [Antyutopia idealnego świata]

Ideał szczęścia, żadnych potrzeb, smutku i zaspokajanie żądz seksualnych na każdym kroku na planecie pełnej orgii – o tym jest netfliksowy „Nowy wspaniały świat”, bazujący na powieści fantastycznej Aldousa Huxleya.

Pierwszy odcinek wcale nie zapowiadał wciągającej podróży po Nowym Londynie i różnorodności między alfami, betami, gammami a epsilonami. Na pierwszy rzut oka serial Netfliksa wydawał się sztampowym erotykiem, w którym seks bez fabuły będzie wylewał się strumieniami. Okazało się, że David Wiener postanowił urozmaicić rozrywkę w taki sposób, by nawet widz, który nie zna słynnej opowieści Huxleya szybko zrozumiał, o co chodzi w 2541 roku. Mieszkańcy planety są poddanymi szczęścia. Nie znają uczucia bólu, zmartwień, trosk, obca jest im ciężka praca, którą wykonują najsłabsi genetycznie, czyli epsilony. Życie pełne doznań ułatwia somma – narkotyk, od którego zależy sens istnienia. Zaburzyć idylliczny ład próbuje dwóch bohaterów: mężczyzna ze świata

     
78%
pozostało do przeczytania: 22%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze