„Jedź, przekonasz się!”. Miasteczko kościołów 

Podróże [Nikaragua]

Powstała w miejscu pierwotnej wioski Indian szczepu Managua. Potem miała być stolicą. Ale nikaraguańscy konserwatyści bardziej woleli od niej mniejszą Granadę. Dziś w miasteczku León pozostały już tylko kościoły. Nadal są najpiękniejsze i najstarsze.

– Bezpiecznie tu u was? – zagaduję wiozącego mnie taksówkarza. – Masz na myśli covid? – niższy ode mnie o głowę, ale za to postawny mężczyzna dyskretnie spogląda w lusterko wsteczne. – Teraz wszyscy żyją darowanymi nam przez Rosjan szczepionkami Sputnik... – Nie, nie chodzi mi o pandemię. Ani o rosyjskie szczepionki. Raczej o przestępstwa w Nikaragui. – Aaa… – kierowca poprawia czapkę bejsbolówkę. – Czy bezpiecznie? A bo ja wiem?… – No na przykład tutaj w Managui – próbuję pomóc rozmówcy, spoglądając jednocześnie za okno. Mijamy jakąś stację kontrolną pojazdów, otoczoną odrapanym biało-czerwonym murem. Wkoło mnóstwo śmieci. Pieszym pozostaje bardzo wąski kawałek chodnika. Nieciekawa część miasta. – W Managui

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze