Pielgrzymka nadziei w kraju wojen i cierpienia

OPINIE [Trudna misja papieża Franciszka na Bliskim Wschodzie]

Pierwsza, najbardziej niebezpieczna, przełomowa, szczególna ze względu na czas, w którym świat walczy z pandemią COVID-19 – jest wiele powodów, dla których pielgrzymkę papieża do Iraku można określić wyjątkową. Pielgrzymkę do kraju naznaczonego tragediami i cierpieniem, w którym sytuacja mimo znamion stabilizacji wciąż jest skomplikowana, gdzie żywa jest pamięć konfliktów wojennych, miejsca prześladowań chrześcijan czy okrutnie potraktowanych jezydów. 

Pielgrzymka do Iraku miała być podróżą do tych chrześcijan, którzy ocaleli, by dodać im otuchy, dać nadzieję, która stanie się wezwaniem do dialogu z islamem. Warunkiem udanej rozmowy jest jednak otwartość obu stron. Komentatorzy pozostają dość powściągliwi w ocenie szansy jej powodzenia. Mimo wszystko papież Franciszek uczynił istotny krok ku pojednaniu, czego owocem stało się wezwanie premiera Iraku do narodowego dialogu i ustanowienie 6 marca Dniem Tolerancji i Egzystencji.

Pielgrzymka obfitowała w

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze