Ciosy „marcowe” i „jaruzelskie” na polski korpus akademicki

Publicystyka [Plagi akademickie]

W marcu jak bumerang wraca pamięć o ciemnych wydarzeniach roku 1968, które były wielowątkowe i obejmowały nie tylko uczelnie. Nie ulega wątpliwości, że z konsekwencjami Marca ’68 w domenie akademickiej borykamy się do dziś. Na 50. rocznicę tamtych wydarzeń minister Gowin mówił o wielkim ciosie dla nauki polskiej, o przerwaniu jej ciągłości, a prezydent Duda przepraszał za wypędzenia w wyniku kampanii antysemickiej.

Przebieg wydarzeń Marca ’68 został opisany wielokrotnie, a różne jego aspekty, w tym ciosy zadane nauce w Polsce, omawiano w licznych książkach i artykułach, zarówno naukowych, jak i publicystycznych. W wyniku wydarzeń marcowych Polskę opuściły setki naukowców żydowskiego pochodzenia. Dla niektórych stanowiło to początek międzynarodowej kariery naukowej, o czym pozostający w kraju mogli tylko pomarzyć. Wypada dodać, że wśród – jak się określa – wypędzonych czy wygnańców byli także instalatorzy systemu komunistycznego w Polsce, zasłużeni dla

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze