Imć Zagłoba o Polsce A.D. 2021, czyli Sienkiewicz wiecznie żywy

Felieton [Widziane z Brukseli]

Gdyby ogłoszono konkurs na cytat z polskiej literatury, który mógłby najlepiej opisać rzeczywistość, w której funkcjonujemy, to co byście Państwo wybrali? Ja wiem. Byłyby to słowa Onufrego Zagłoby z „Pana Wołodyjowskiego”. I to z pierwszego wydania z roku 1887, tom 1, na koniec rozdziału XXIII. Imć Zagłoba budzi się – bo usnęło mu się w trakcie biesiady – i bez związku z toczoną rozmową rzecze krótko: „Cham chamem!”. Co za lapidarność! Można powiedzieć: nic dodać, nic ująć! W kontekście tego, co widzimy na ulicach czy w mediach, jak znalazł!

Tyle że pan Zagłoba wciął się jak Piłat w Credo do opowieści łucznika Muszalskiego. Skądinąd jedna to z piękniejszych opowieści w sadze Sienkiewicza. Muszalskiego bowiem najeżdżał jego sąsiad – zaporoski Kozak. No to pan Muszalski najeżdżał w rewanżu Kozaka. Rachunek krzywd z obu stron był długi. Aż w końcu przyszli Tatarzy i wzięli obu w jasyr, a następnie sprzedali ich na galery. Trafili na tę samą galerę, a nawet,

     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze