Strefa neokomunizowana 

Felieton [Jedziemy]

Polityczno-ideologiczna wojna w Europie przyniosła spodziewany od dawna rozwód wewnątrz największej grupy politycznej w UE, czyli Europejskiej Partii Ludowej. 

Odejście węgierskiego Fideszu związane jest ze sprzeciwem tego ugrupowania względem unijnej polityki imigracyjnej, blokowania reform wymiaru sprawiedliwości przez państwa Unii oraz agresywnej tęczowej polityki kwestionującej tradycyjny model rodziny. Wszystkie te kwestie stawały się na przestrzeni ostatnich lat powodem sporów pomiędzy Węgrami a dominującymi w Unii Niemcami. Dokładnie te same kwestie powodują spór, w którym trwa Polska. Najwyraźniej progresywne elity UE uznały za swój sukces skurczenie się frakcji europarlamentarnej, i postanowiły iść za ciosem. Po rezolucjach dotyczących wymiaru sprawiedliwości w Polsce i na Węgrzech oraz potępienia polskich prywatnych mediów za organizowane przez nie akcje sprzeciwu wobec ideologii LGBT politycy w PE zadeklarowali w rezolucji, że cała Europa ma się

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze