Rok z „koroną”

Opinie [12 miesięcy pandemii w Europie i w Polsce]

Minął rok, odkąd epidemia koronawirusa uderzyła najpierw we Włochy, a potem w Europę i wreszcie w cały świat. Najpierw patrzono, co się dzieje w Chinach, potem bagatelizowano problem, a następnie wpadano w panikę, zaczęły się „lockdowny”, problemy gospodarcze i społeczne. Życie wywróciło się do góry nogami. Jako pierwsi na polskim rynku prasowym, w tygodniku „Gazeta Polska” poważnie zajęliśmy się nadchodzącym kataklizmem. Dzisiaj czas na podsumowania…

Od lutego 2020 roku uważnie śledzę wydarzenia w Italii, na świecie i w Polsce, związane z wirusem SARS-CoV-2, oraz wszystkie efekty, które wywołał (niezależnie od tego, czy uznamy działania za adekwatne, czy nie). Pozwolę sobie, po całym roku relacjonowania dla Państwa spraw w wielu artykułach merytorycznych i dziennikarsko obiektywnych, na kilka refleksji i podsumowań osobistych. One też są ważne. Co mnie skłoniło do zajęcia się tematem choroby, a potem epidemii? Było to poczucie obowiązku. 

Po

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze