Izrael celem lewicowej krucjaty. Trybunał chce sądzić żydowskie zbrodnie

ŚWIAT [Międzynarodowy Trybunał Karny, Izrael, USA]

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze zdecydował, że może sądzić zbrodnie wojenne popełniane na terytoriach zajętych przez Izrael w 1967 roku. To kolejny raz, gdy w tej instytucji demokratyczne państwo postawione jest w jednym szeregu z dyktaturami i organizacjami terrorystycznymi.

Pomimo kluczowego i silnego sojuszu z USA, Izrael tradycyjnie był w mniejszości i często stawał się obiektem ataków w tzw. instytucjach społeczności międzynarodowej. Szczególnie ONZ, ze wszystkimi swoimi przybudówkami, nieraz bywała narzędziem w rękach sojuszu państw arabskich, wspieranych przez blok krajów zależnych od Związku Sowieckiego. Tak było chociażby w wypadku słynnej rezolucji 3379 z 1975 roku, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne, która stwierdzała, że „syjonizm jest formą rasizmu i dyskryminacji rasowej” i de facto stawiała pod znakiem zapytania moralne prawo do istnienia państwa Izrael. Choć rezolucja została ostatecznie unieważniona w 1991 roku, to podejście agend

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze