Redukcje dotkliwe, nie masowe. Zwolnienia zbiorowe w przedsiębiorstwach 

Gospodarka [Pandemia, polityka kadrowa, restrukturyzacje]

Mimo trwającej od roku pandemii COVID-19 poziom zatrudnienia wciąż jest utrzymywany w ryzach, zjawisko zwolnień zbiorowych zaś, choć występuje, to w ograniczonej skali. Tego stanu rzeczy nie zmieniają – jak na razie – pierwsze miesiące 2021 roku.

Z danych GUS wynika, że w Polsce w ubiegłym roku było 112,6 tys. zwolnień z przyczyn dotyczących zakładów pracy – o około 60 proc. więcej niż w 2019 roku (70,1 tys.). Z danych przekazanych „GP” przez resort rozwoju, pracy i technologii wynika, że w styczniu bieżącego roku pracodawcy zgłosili zamiar dokonania zwolnień grupowych ponad 2,4 tys. pracowników, czyli o 0,3 tys. (11,6 proc.) mniej niż w analogicznym okresie 2020 roku. Część zapowiedzi zwolnień wiąże się ze zmianą warunków pracy lub płacy (około 1/5 zgłoszeń). Łącznie zwolniono grupowo 2 tys. osób, czyli o 1,4 tys. (41 proc.) mniej niż przed rokiem. 

Jakub Rybacki, analityk zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego, poinformował nas z

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze