Instrukcja obsługi pożytecznego idioty

Felieton [Lubię dinozaury]

Big Tech zalazł za skórę kolejnym rządom. Tym razem tak Australia, jak i Kanada zdecydowały postawić się gigantowi Facebookowi, uregulować z nim część kwestii prawnych i obciążyć go odpowiednimi podatkami. 

W odpowiedzi korporacja zdecydowała się zablokować Australijczykom dostęp do informacji prasowych na swoim portalu. Zablokowano wszystkie strony „newsowe”, w konsekwencji uniemożliwiono komunikację za pomocą Facebooka wielu fundacjom charytatywnym, organizacjom rządowym. Zniknęły nawet niektóre profile służb ratunkowych czy urzędów koordynujących trwające szczepienia. W dobie pandemii można spokojnie sobie wyobrazić skutki takich działań. Sytuacja jest dość oczywista. Mamy do czynienia z bezpardonową walką o pieniądze i władzę, o pozycję międzynarodowych molochów, które chcą być ponad państwami. W ten sposób tworzą się bardzo groźne i nieformalne układy sił, wobec których zwykły człowiek okazać się może bezsilny. W kontekście tego typu starć wyraźniej

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze