Zieleń średniowiecza

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

Kolor zielony większości ludzkości kojarzy się pozytywnie. Ponoć kojąco działa na nerwy. Jest również symbolem nadziei i harmonii, co z pewnością ma związek z wiosenną eksplozją zieleni. Dodatkowo kolor ten jest niezwykle ceniony przez muzułmanów, bo podobno zielone szaty nosił prorok Mahomet. 

Nie zawsze jednak zieleń była w łasce. Inaczej postrzegano ją chociażby w średniowieczu, gdy ówcześnie żyjącym kojarzyła się z diabłem, katastrofą i złem. Zresztą do dzisiaj jest to obecne w kulturze, bo jakoś tak się zdarza, że gdy ktoś obrazuje truciznę, to zawsze jest ona zielona. Gdy patrzę na pomysły i dorobek ekologów, to jestem w stanie zgodzić się ze średniowieczną interpretacją. Aktywistom udało się przekonać ludzi, że świat za chwilę się skończy. Ponoć ich propaganda jest na tyle skuteczna, że kobiety nie decydują się na rodzenie dzieci. Depresja klimatyczna weszła do poradników psychologii, co najlepiej świadczy o tym, że ekolodzy osiągnęli większy sukces

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze