Wyznania szowinistycznej świni

Opinie [Dlaczego feminizm nad Wisłą nas nie zakrzyczy]

Radykalne – a jakże – feministki zażądały zmiany nazwy ronda imienia Romana Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. Dlaczego tak skromnie? Przecież można zażądać zmiany nazwy całej Warszawy na mniej szowinistyczną – na przykład Szechterogród. Tyle w tym sensu co w zmywaku do naczyń filozofii, jednak zaproszenie do rozróby przednie.

W opowieściach z mchu i paproci, które starają się stworzyć historię polskiego ruchu feministycznego, jest mowa o aż „siedmiu falach” polskiego ruchu feministycznego. Siostry z tego ruchu zagrzewają się obecnie do walki apelami o zaostrzenie języka i ideologiczną nieugiętość w walce z „szowinistycznymi samcami”.

Oko w oko z dragonami

Przyznam się czytelnikom, że mam niejakiego prawo do pisania o feministycznych ekscesach, gdyż – chcąc nie chcąc – stałem się pionierem krzewienia tych idei we współczesnej Polsce. Na początku tego wieku prezydent miasta Krakowa profesor Andrzej Gołaś zwrócił się do mnie z

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze