Doradcy Grodzkiego – skansen komuny i patologii III RP. Te zużyte twarze pokazują, czym byłby powrót PO do władzy

KRAJ [Senat, służby specjalne, postkomunizm]

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w ostatnich tygodniach powołał kolejne zespoły, które mają doradzać komisjom senackim. Pojawili się w nich krytycy obecnej władzy, również ci, których opozycja na co dzień woli nie eksponować, bo źle się kojarzą Polakom. Nie brakuje osób, które zostały zarejestrowane przez komunistyczne służby jako tajni współpracownicy, oraz resortowych dzieci. W zespołach doradczych zasiadają także m.in. Zbigniew Gaciong, rektor WUM, gdzie miała miejsce afera dotycząca szczepień poza kolejnością, oraz Henryk Orfinger – razem z żoną, Ireną Eris, także zaszczepiony poza kolejką.

Liczba doradców i zespołów powołanych przez marszałka Tomasza Grodzkiego jest swoistym ewenementem – nigdy w historii Senatu nie było tylu konsultantów co obecnie. Potwierdza to Stanisław Karczewski (PiS), marszałek Senatu w poprzedniej kadencji parlamentu, który nie miał żadnego płatnego konsultanta. – Bywały nawet okresy, gdy w ogóle nie miałem żadnego doradcy.

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze